
O mnie i o projekcie

Cześć, trenerzy i trenerki!
Jeśli kiedykolwiek, rozmawiając ze znajomymi, wspomniałeś, że grasz w Pokémony i do tego jeździsz na turnieje, po czym usłyszałeś od nich z niedowierzaniem: "To w to się gra?!" – doskonale wiesz, o czym mówię. To właśnie te momenty uświadamiają mi, jak wiele jest w Polsce do zrobienia, by pokazać piękno i skalę tej gry. I właśnie po to powstało MyTCGLife.
To projekt całkowicie fanowski – od gracza, dla graczy. W Pokémon TCG gram od niespełna trzech lat, z czego ostatni sezon spędziłem bardzo aktywnie, biorąc udział w czterech turniejach rangi Regional i jednym International. To właśnie podczas tych wyjazdów, w ferworze całego sezonu, zakiełkowała we mnie myśl: dlaczego na turniejach musimy skakać po trzech czy czterech różnych stronach, żeby sprawdzić standingi, meta decki, czy newsy?
Postanowiłem stworzyć polski "dom" dla graczy Pokémon TCG. Miejsce, w którym znajdziesz wszystko, co potrzebne – niezależnie od tego, czy jesteś zapalonym, kompetetywnym wyjadaczem, czy po prostu zwykłym odbiorcą, który lubi wiedzieć, co w trawie piszczy. Zależało mi na rzetelnych informacjach, głębokich analizach i – co najważniejsze – wygodnych narzędziach. Chciałem, aby każdy mógł łatwo odnaleźć się w rankingu, śledzić swoje postępy i na bieżąco sprawdzać, jak idzie jemu i jego znajomym. Właśnie po to zbudowałem na stronie autorski system punktacji ELO i MMR. Zauważyłem, że standardowe punkty CP często nie oddają faktycznego poziomu umiejętności gracza. Ten system pozwala na znacznie szersze, bardziej realne spojrzenie na to, kto aktualnie dominuje przy stołach. Z czasem, mam nadzieję, MyTCGLife zaznaczy swoją obecność również mocniej na scenie międzynarodowej.
Projektując tę stronę, od początku stawiałem na bezkompromisową jakość. Chciałem, żeby MyTCGLife było nowoczesne, szybkie i żeby korzystanie z niego było po prostu przyjemnością. Każdy detal, od newsów po wygląd tabel wyników, został zrobiony z myślą o najwyższym komforcie społeczności.
Co kryje się za logo?
Logo my TCG life to dla mnie coś więcej niż tylko znak graficzny. To manifest mojego codziennego życia, w którym pasja do gier karcianych spaja to, kim jestem (my), z tym, jak funkcjonuję na co dzień (life).
Ale jego czysta i minimalistyczna forma ma jeszcze jedno, równie ważne zadanie. Pozwala poczuć się częścią tego miejsca. Chcę, aby dla każdego, kto tu zagląda, to "my" stało się jego własnym "moim" – symbolem Waszego własnego, unikalnego miejsca w świecie TCG. Trzy karty układające się w wachlarz reprezentują to, co w tym świecie najpiękniejsze dla nas wszystkich: strategię, nieustanne poszukiwanie unikalności oraz ciągły ruch.
Gry kolekcjonerskie nie są dla mnie jedynie dodatkiem czy chwilową odskocznią. To spoiwo i filtr, który stał się częścią mojego życia. Minimalizm tego znaku odzwierciedla moje podejście do całego projektu: traktuję tę pasję z pełnym szacunkiem, profesjonalizmem i dbałością o każdy szczegół. To właśnie na takich fundamentach chcę zbudować silną społeczność wokół tej strony.
Więcej niż tylko gra
Pokémon TCG to jednak nie tylko rywalizacja. To przede wszystkim więzi. Wspólne granie z synem to dla mnie coś bezcennego. Karty stały się pretekstem do nauki – matematyki, angielskiego, podstaw strategii. To nauka współzawodnictwa, sztuki wygrywania i – co równie ważne – radzenia sobie z przegraną. To także podróże i poznawanie ludzi z całego świata, o różnym spojrzeniu, pochodzeniu i historii, których łączy ta sama wspaniała pasja.
Rozwój MyTCGLife pochłania nie tylko mnóstwo mojego czasu, ale też wiąże się z twardymi kosztami – utrzymaniem serwerów, opłacaniem domen, baz danych i narzędzi niezbędnych do działania takiego serwisu na dużą skalę. Przychody ze wsparcia strony służą w pierwszej kolejności pokryciu tych technologicznych wydatków, byśmy jako społeczność mogli cieszyć się szybką i niezawodną platformą. Z kolei każda ewentualna nadwyżka to dla mnie po prostu forma docenienia tych wszystkich godzin, które włożyłem (i wciąż wkładam) w rozwój tego miejsca.
Dziękuję Wam za każdą formę wsparcia.
"Ważniejsze jest, by mistrzowsko rozegrać karty, które trzymasz w ręku, niż narzekać na te, które dostał przeciwnik."
Enzym